"Krippenspiel” - jasełka po niemiecku i nie tylko. Szczegóły Kategoria: Aktualności Opublikowano: poniedziałek, 18, styczeń 2016 18:48 Super User Odsłony: 39089 Polacy kochają Święta Bożego Narodzenia, ale nie można zapominać o tym, iż podobnym uczuciem ów grudniowy okres darzą także inne kraje i zamieszkujące je Maryja z Józefem do domów pukali. I ciepłej izdebki dzieciątku szukali. Lecz nikt ich nie przyjął, ludzie drzwi zamknęli, Więc szopę znaleźli i tam odpoczęli. (Maryja z Józefem siadają w szopie przy kołysce) Pastorałka: „Wesoła nowina”. Anioły chórem: Popatrzcie: w nędznej szopie dzieciąteczko kwili, Pośpieszmy więc 87-840 Lubień Kujawski ul. Szkolna 15. Tel: 542843148. E-mail: zpo_sekretariat@o2.pl Menu. Konkurs na Ozdobę Wielkanocną. Międzynarodowy Projekt Edukacyjny - EMOCJA "Nie wierzysz, że jestem"- mróz szepcze do mnie. a d a "Uwierz!"-i szczypie w policzek. d G C A mi jest tak zimno, że już nie czuję. a d a d Śnieg tylko pachnie. a E I pan, Panie Boże, w taki mróz na dworze, a d a nie lepiej w niebie, naprawdę? d G C Mogę pójść z Panem, ale zaraz wrócę d d a a i musi Pan kupić zapałkę. d H7 E "Krippenspiel” - jasełka po niemiecku i nie tylko. Szczegóły Kategoria: Aktualności Opublikowano: poniedziałek, 18, styczeń 2016 18:48 Super User Odsłony: 39564 Polacy kochają Święta Bożego Narodzenia, ale nie można zapominać o tym, iż podobnym uczuciem ów grudniowy okres darzą także inne kraje i zamieszkujące je O narodzeniu Jezusa na nowo. ,,Najlepsze jasełka wszech czasów” to bardzo przewrotna i przede wszystkim pełna doskonałego poczucia humoru książka, która pokazuje, że pewne ponadczasowe symbole dobrze jest czasami wziąć pod włos. To, co dorosłym wydaje się oczywiste, z tego względu, że zostało powtórzone setki razy, nie zawsze Dzieci zaprezentowały współczesne jasełka w czterech aktach. Wspaniale wcielili się w role Maryi i Józefa, diabła, anioła, nauczyciela, piłkarzy, eleganckich dam oraz uczniów. Uroku inscenizacji dodały kolędy, które napełniły wszystkich zebranych świąteczną radością i sprawiły, że poczuliśmy zbliżające się święta. Przyda się nam i dla dzieciątka naszego. Już idę, czekaj chwile, mam do Ciebie jedną milę. (Józef podchodzi do Maryi z osiołkiem podobnym do tego z Kubusia Puchatka) Osiołek: Arek. Yyyyy, dzien dobry. To ja osiołek bez ogonka jestem. Zapraszam Cię na mój grzbiet tym oto gestem (skinienie głową) Maryja: Kornelia. "Krippenspiel” - jasełka po niemiecku i nie tylko. Szczegóły Kategoria: Aktualności Opublikowano: poniedziałek, 18, styczeń 2016 18:48 Super User Odsłony: 39183 Polacy kochają Święta Bożego Narodzenia, ale nie można zapominać o tym, iż podobnym uczuciem ów grudniowy okres darzą także inne kraje i zamieszkujące je Król I: Chociaż w stajni Twe mieszkanie bez znaku wielkości złoto Tobie składam Panie jako znak miłości. Król II: Chociaż w lichym leżysz żłobie niepojęty Boże Kadzidło składam Tobie chyląc się w pokorze. Król III: Mirrę Ci w darze niosę Panie. To ma oznaczać moje przywiązanie. A skarby moje nie są we złocie. uelw. Sopocki SPATiF powstał w latach 50. jako siedziba Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu i Związku Polskich Artystów Plastyków ZPAP. Mieszczący się przy ul. Bohaterów Monte Cassino 54 klub był przez dziesiątki lat legendarnym miejscem spotkań trójmiejskiej bohemy. Do jego bywalców zaliczali się m. in. Zbigniew Cybulski, Agnieszka Osiecka, Kalina Jędrusik, Bogumił Kobiela czy Roman imprezy, które tak rozgrzały emocje, odbyły się w sopockim klubie SPATiF. Na czele walki z "grzesznym" lokalem, stanęli dwaj politycy PiS: poseł Andrzej Jaworski i sopocki radny Andrzej Kałużny. Obaj przyznają, że imprez, które atakują, nie widzieli. Pierwszy obejrzał zdjęcia, drugi wysłuchał relacji oburzonych osób. Efekt ich krucjaty jest taki, że SPATiF znalazł się pod czujnym okiem urzędników, z zakazem organizowania imprez o charakterze religijnym. ***Najpierw były "Jasełka". To one ugodziły w uczucia religijne posła Jaworskiego. Na stronie klubu można obejrzeć kilka zdjęć z tej imprezy i przeczytać wpis: "To już 10 lat jak na deskach Eksperymentalnej Sceny SPATiF prezentujemy historie narodzin maleńkiego. Tym razem gościnnie Teatr Patrz Mi Na Usta z Krzysztofem Leonem Dziemaszkiewiczem objął dowództwo i zaprezentował jakże ekstremalnie odmienną formę narodzin maleńkiego. Było dla nas sporym wyzwaniem i odwagą wcielić się we wszystkie postaci, ale w końcu nie pierwszy raz się wygłupiliśmy".Czytaj także: SPATiF w Sopocie ma zakaz organizowania imprez "religijnych". Klub pod kontrolą urzędnikówNa jednej fotce jest trzech mężczyzn, przebranych za aniołki, każdy jest w koronkowym, białym body i ze skrzydełkami. Trzech królów ucharakteryzowano na kosmitów, a Józefa i ciężarną Maryję, ubrano współcześnie. Jest też Herod w białej marynarce niczym biznesmen, z siekierą w dni po "Jasełkach" odbyło się "Sylwestrowe konklawe". I też zilustrowano je zdjęciami, które jednak szybko zniknęły, gdy do akcji wkroczyły prawicowe portale. Link do strony podesłał jeden z czytelników, nazywając to "czarną mszą". Informacje, jakie potem pojawiły się na tych portalach, tak opisywały tę imprezę: mężczyźni w biskupich strojach, przebrane za księży kobiety, młodzieńcy w strojach ministrantów, roznegliżowane "zakonnice", a wszystko to okraszone odwróconymi krzyżami, pentagramami i obecnością Adama Nergala Darskiego. ***Szef SPATiF Arkadiusz Hronowski nie kryje rozdrażnienia. - Żadnej "czarnej mszy" w klubie nie było. A balowicze byli przebrani w stroje biskupów, sióstr zakonnych czy ministrantów zgodnie z hasłem imprezy - tłumaczy. Nie rozumie, o co chodzi. Od lat w polskich klubach młodzi ludzie pojawiali się w strojach księży i zakonnic z okazji Halloween. I nic się nie działo. A tu taka awantura. Jego zdaniem, płachtą na byka w przypadku "Sylwestrowego Konklawe" mogło być pojawienie się Adam w ostatniej chwili zadzwonił, poprosił o dwie wejściówki i przyjechał. Podczas balu miał na sobie strój Zorro, tylko wykończony czerwonymi szarfami. Niektórzy mogli pomyśleć, że to strój biskupa. Albo zobaczyli to, co chcieli zobaczyć. Nie kreowaliśmy żadnych obrzędów antykatolickich. Na tym balu było 180 osób. Każdy miał prawo zaprotestować, wyjść, gdyby coś było nie tak - mówi. Przyznaje, że "Jasełka" nie były tradycyjne. Tylko stanowiły pewną wizję Czy występ Maryli Rodowicz można podciągnąć pod obrazę uczuć religijnych, tylko dlatego, że wystąpiła w gorsecie, który imitował nagie ciało? Artyści mają prawo do prezentowania swojej wizji danego wydarzenia. Niech poseł wskaże, co go w "Jasełkach" uraziło. Czy może przestraszyła go siekiera Heroda, czy aniołowie nie byli tacy, jak on sobie wyobraża? A zresztą, jak powinien wyglądać anioł? Bo według nas, powinien wyglądać tak, jak na naszym przedstawieniu. I jeżeli polityk dopatruje się w tym zła, to ja mu tylko współczuję - tłumaczy. Hronowski przypomina, że SPATiF jako miejsce artystycznej bohemy, nigdy nie był grzeczny. - W latach 60. i 70. ubiegłego wieku pod klubem regularnie stała nyska milicyjna, wyłapując niektórych i pałując. To był znak tamtych czasów. Dzisiaj mamy inny rodzaj pałowania - atak polityków na tle religijnym. Polska zaczyna się dzielić na tych, którzy są katolikami i na tych, którzy są oburzeni tym, co się dzieje w Kościele - mówi. Czy jakąś nauczkę z tego wyciągnął? - Nie nauczkę, raczej mogę mówić o przerażeniu. Na naszej scenie występowali różni artyści, głównie nurtu alternatywnego. I do tej pory mieli możliwość prezentacji swoich wizji. A teraz już nie wiem, czy po koncercie Brygady Kryzys, który wkrótce planujemy, ktoś nie powie, że propagujemy satanizm. Bo ich logo będzie mu przypominać pentagram - kończy Hronowski. ***Poseł Andrzej Jaworski nie od dziś staje w obronie urażonych uczuć religijnych. Przyznaje, że na żadnej z tych imprez nie był. Ale od razu wyjaśnia, że nie trzeba być na miejscu zbrodni, żeby mieć świadomość, że została ona dokonana. I nie trzeba być w klubie, w którym czyjeś uczucia obrażono, żeby o tym wiedzieć. Obejrzał kilka zdjęć z "Jasełek" i ma wyrobione na ten temat zdanie. - Prawdziwe "Jasełka" są elementem tradycji i kultury chrześcijańskiej. Przygotowują chrześcijan do obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. A jeśli ktoś sobie z tego kpi i to w sposób wulgarny, obraża osoby, które uznajemy za święte, to mamy do czynienia z wyszydzaniem przekonań pytanie co go na tych fotach uraziło, odpowiada, że dojrzał na nich naigrywanie się z Maryi, Józefa i Jezusa Chrystusa, ale nie potrafi tego dokładniej opisać słowami. Zdjęć z sylwestra w SPATiF nie widział i zna tylko komentarze w tej sprawie. Uważa, że satanistyczne gesty w stroju duchownego czy odwrócony krzyż to coś niestosownego. - Każdy ma prawo funkcjonować w społeczeństwie, ale tak, żeby innych nie obrażać. Gdyby ktoś dzisiaj przebrał się za Mahometa albo rabina i wykonywał różne, obsceniczne gesty, na pewno spowodowałoby to reakcję osób, które by się z takim zachowaniem nie zgadzały. I pewnie zareagowałyby ostrzej, niż to robią katolicy - tłumaczy. On nie ma nic przeciwko przebieraniu się w strój księdza czy zakonnicy, tylko bez wulgarnych gestów. Dlatego nie mógł nie reagować. I napisał list do prezesa Żywca, firmy która podobno wspierała finansowo "Jasełka". Już otrzymał odpowiedź, że oni nie są sponsorem klubu. Teraz poseł czeka na kolejne wyjaśnienia: czy to prezes wprowadza go w błąd, czy w błąd wprowadzono mówi, że dopuszcza wizje artystyczne. Ale zaraz dodaje, że nie każdy zboczeniec jest artystą. - Dzisiaj bardzo łatwo udawać artystę. Wystarczy się rozebrać i turlać wokół przeszkadza mu to, że robiąc hałas w tej sprawie, nagłaśnia SPATiF. - Jeżeli nagłośnienie posłuży temu, że uda się klub zamknąć, to nie mam nic przeciwko temu. Najwyższy czas zwrócić uwagę na to, że osoby, które żyją w naszym państwie i prowadzą swoistą krucjatę nienawiści w stosunku do osób wierzących, będą musiały za to odpowiedzieć - tłumaczy. I to jest jego krucjata, jak dodaje. ***Radny Andrzej Kałużny wieloletni bywalec SPATiF, od pewnego czasu przestał tam chodzić. Na pytanie dlaczego, mówi, że to jego prywatna sprawa. On z kolei zajął się "Sylwestrowym Konklawe". Opowiada, że zgłosiły się do niego cztery osoby, w tym dwie będące na balu, ze skargą. Widziały bulwersujące scenki, jak całowanie przez Nergala człowieka, ucharakteryzowanego na Chrystusa, odwrócony krzyż, czy wymalowane trzy szóstki. Radny twierdzi, że samo przebranie się nikomu by nie przeszkadzało. Ale tam zabawa poszła za daleko. Na pytanie - jak daleko, odpowiada, że słyszał o obrazie Matki Boskiej w waginie. Ale nic więcej nie wie, bo o tym tylko opowiadano. Zareagował, bo lokal należy do miasta. I chodzi o to, żeby nie było w nim mówiąc kolokwialnie przegięć - kończy. W obronie SPATiF stają artyści, tłumacząc, że w takich miejscach musi być pewna granica wolności, że wszystkiego nie można cenzurować. Krzysztof Skiba, który sam na jednym z happeningów prezentował się w stroju biskupa, mówi: - Ten atak polityków nie służy obronie uczuć religijnych, tylko politycznemu lansowaniu się. Jak można obrazić się na coś, czego się nie widziało? Przecież "Jasełka" w SPATiF od wielu lat były prezentowane z przymrużeniem oka. I nikt na to nie zwracał uwagi. Dopiero teraz kogoś uraziły. W artystów uderzyć łatwo. Żyją inaczej, bawią się inaczej. I jak ktoś szuka pałki, to znajdzie. Niech nikt nie wciska artystów na siłę w walkę z Panem Bogiem - kończy. [email protected] „Co się stało z jasełkami” SCENA I Diabeł: Hej przedszkolaki jestem złym diabełkiem Zaraz kogoś dzióbnę moim widełkiem Już od lat wielu chodzę, straszę, namawiam do złego Lecz mi się nie udaje, jestem do niczego (płacz) Może wam chociaż opowiem o pewnym zdarzeniu O którym się przypomina w każdym pokoleniu Więc wygodnie siadajcie i mnie słuchajcie Jak nie chcecie żebym dzióbał, to nie gadajcie! Anioł: A co ty tutaj robisz? To ja miałam opowiadać Zmykaj do piekiełka i przestań przeszkadzać Diabeł: Nigdzie nie idę, tutaj zostaję Po aniołowemu nic nie czaję (diabeł śmieje się szyderczo z założonymi rękami). Anioł: Taki z Ciebie diable kozaczek!? Zaraz Cię pogniotę jak drobny maczek! Albo pomysł mam inny, użyję wody Będziesz miał diabełku trochę ochłody (anioł chwyta za wiadro i oblewa diabła, który ucieka ze sceny) Diabeł: (zza ściany) RATUNKU moje futerko i uszy włochate Mój brzuszek i ręce kosmate Wszystko jest mokre, idę do mamusi A Ciebie Aniele jeszcze diabeł skusi (wicher) Maryja: A cóż to za hałasy? Co wy wyrabiacie? W przedstawieniu przeszkadzacie. Ja biedna nie mam już siły, szukam schronienia. Zaraz urodzę dzieciątko, dość mam chodzenia (Maryja wyciąga telefon, słychać dźwięk połączenia) Cześć Józefie! Szukam dalej schronienia, a Ty co masz do powiedzenia? Józef: Ja schronienia nie znalazłem jeszcze lecz mam coś lepszego Przyda się nam i dla dzieciątka naszego. Już idę, czekaj chwile, mam do Ciebie jedną milę (Józef podchodzi do Maryi z osiołkiem podobnym do tego z Kubusia Puchatka) Osiołek: Yyyyy, dzien dobry. To ja osiołek bez ogonka jestem. Zapraszam Cię na mój grzbiet tym oto gestem (skinienie głową) Maryja: O ludzie drodzy coś Ty narobił? Osiołka z Kubusia Puchatka żeś w jasełka wrobił!!! Przecież bez osiołka bajki o Kubusiu Puchatku nie będzie. Ludzie! Kłopoty, kłopoty wszędzie! Osiołek: Nie martwmy się na zapas, szukajmy schronienia. Ja też mam coś do powiedzenia. Pomogę Wam a potem do swej bajki wrócę. A teraz Wam pieśń zanucę. Kolęda: Dzisiaj w Betlejem Józef: Popatrzcie tam jakiś dom stoi. Może tym razem przyjdzie nam ból ukoić. Chodźcie zapukamy po cichutku. Może tam nie ma krasnoludków. (odgłos pukania) Wiedźma: Słucham? (zachrypniętym głosem) Kto tam puka? Ktoś od rana w me okno stuka. Czy to ty Małgosiu i Ty Jasiu mały? ( z wnętrza chatki) Maryja: Nie tu Maryja, Józef i osiołek śmiały. Otworzy nam Pani? Zaraz Jezusek na świat przyjdzie i wszystko się zmieni? Będzie radość i pokój na ziemi Wiedźma: Hmmmm nie wiem sama. Musicie mi czymś zapłacić. Nie mogę przecież na noclegu stracić. Jak dostanę coś słodkiego, przenocujecie w stodole. Ja od pieniędzy cukierki wolę. Józef: Nie mam cukierków. Nie mam nic przy sobie. Przychodzi coś do głowy Maryjo Tobie? Maryja: Mam tylko mambę truskawkową, myślisz, że czarownica się zgodzi? Zaraz noc i całkiem się ochłodzi. Spróbuję nie mamy nic do stracenia. Czarownico mam tylko mambę do zjedzenia. Wiedźma: Czekolada to, to nie jest ale trochę pożuję. Od teraz wam stodołę najmuję! Wszyscy: Dziękujemy wiedźmo ruszamy do stodoły na odpoczynek. Zaraz na świat przyjdzie kochany nasz synek. Kolęda (wszyscy): Bóg się rodzi. Scena!! Anioł: A gdzieś niedaleko królowie zaspali. Zamiast iść sami, krasnoludków wysłali. Teraz Królewna Śnieżka sama krasnoludkom czyści mieszkanko. Trzech z nich ruszyło do Jezuska na powitanko!!! Krasnoludek I: Ej koledzy cóż się dziś dzieje. Królowie śpią, publiczność nas wyśmieje! Lepiej się postarajmy i zanieśmy coś małemu. Bo potem opowie światu całemu. Że gdy się urodził przyszły od Śnieżki krasnoludki. Może kupimy mu małe butki? Krasnoludek II: No co Ty butki?! Musimy dotrzymać tradycji. Może kadzidła dla dobrej kondycji? To chyba królowie nosili. Teraz Wy coś wymyślajcie moi mili. Krasnoludek III: A wiem już, tam jeszcze była korona, ze złota mi się wydaje. Nie każdy chłopczyk taki prezent dostaje. Jak Jezusek urośnie to na półeczce postawi. Jak ją pogłaszcze, krasnoludek się zjawi. Krasnoludek I: No i super, mamy dwa upominki. A wiecie, że za pasterzy przychodzą trzy świnki? Właśnie dostałem smsa, że pasterze się przeziębili. I o zaniesienie prezentów świnki poprosili, Ale zaraz trzeci upominek jeszcze zostaje…. Hmmm, chyba mirrę Jezusek dostaje. Tak! to mu pomoże gdyby grypa się pojawiła. Jedziemy bo już noc niebo spowiła! Krasnoludki: (przerobione „Jadą Misie”) Jadą krasnoludki jejejejejeje, mają fajne butki heheheheh Jadą z trzema paczkami i machają rączkami. /x2 Scena III Świnka I: Świnki!…krasnoludki pojechały do Jezuska z upominkami. My się zastanówmy nad jakimiś prezentami. Pasterze coś wspominali o jabłku i bochenku chleba. Do sklepu szybko ruszać trzeba. Świnka II: Jeszcze pamiętam o kołaczu i słodkim pierniku. Pieczonym w dobrym piekarniku. Świnka III: W biedronce wszystko kupimy! Dobra świnki…czasu nie tracimy. Pojedziemy samochodem, szybciej dojedziemy. Może jeszcze przed krasnoludkami będziemy. Anioł: I tak krasnoludki i świnki ruszyły do syna Bożego. Życzyć mu słowa dobrego. Jak to się potoczyło zobaczcie sami. Zachęćcie ich wszyscy głośnymi brawami. Scena IV Krasnoludki: Witaj Jezusku malutki, przybyliśmy zobaczyć Ciebie. Wręczyć podarunki, przytulić do siebie. Masz to od nas mirrę, kadzidła i trochę złota. Będą Ci umilały czas, gdy na dworze słota. Świnki: My zaś w imieniu pasterzy tu przybyłyśmy. Bochenek chleba, piernik i kołacz kupiłyśmy. Tu jeszcze piękne czerwone jabłuszko. Przyjmij od nas maleńkie Serduszko. Józef i Maryja: Dziękujemy wam bardzo krasnoludki i świnki. Za wizytę i wszystkie upominki. Zaśpiewajmy Małemu kolędę, którą wszyscy znają. Może z nami zaśpiewają. Diabełek: I tak jak w każdej opowieści wkradło się dobre zakończenie. Niech ta historia nie odejdzie w zapomnienie. Może jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Niektórzy do mnie miłość czują. (rusza zalotnie brwiami). Zastanawiacie się pewnie nad problemem aniołków zniknięcia. Nie mam najmniejszego pojęcia. (kręci kciukami dłoni i szyderczo się uśmiecha). „JASEŁKA”Wszyscy śpiewają na scenie:D fis G e D A Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy, D fis G D A Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. D fis G e D A Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich, D fis G e D A Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. G D G D Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia G D e A Wszyscy wszystkim ślą życzenia, G D G D Drzewa ptakom, ptaki drzewom, G D e A D Tchnienie wiatru płatkom śniegu. taki dzień, tylko jeden raz do roku, Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku. Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem, Dzień piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze. Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia Wszyscy wszystkim ślą życzenia, A gdy wszyscy usną wreszcie, Noc igliwia zapach się na chwilę w gonitwie codziennych sprawUciszcie Wasze myśli,Jeśli uda wam się wsłuchać w ciszę swej duszyTo na pewno usłyszycie pukanie do drzwiTo Bóg przynosi Wam swego Syna abyście go przyjęliZapalcie świece, usiądźcieKolędujcie razem z nami1I. ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁMax:Anioł pasterzom mówił Kasia:Chrystus się wam narodził w Betlejem, nie bardzo podłym mieście, narodził się w ubóstwie Pan waszego stworzenia. Chcąc się dowiedzieć tego poselstwa wesołego, bieżeli do Betlejem skwapliwie, znaleźli Dziecię w żłobie, Maryję z Stajenka: Maryja i JózefDamian/ JózefNie było miejsca dla Ciebie w Betlejem w żadnej gospodzie i narodziłeś się, Jezu, w stajni, w ubóstwie i było miejsca, choć zszedłeś jako Zbawiciel na ziemię, by wyrwać z czarta niewoli nieszczęsne Adama plemię./TROSKA MARYJI DO JEZUSKA/Ela: Lulajże Jezuniu, moja perełko,Lulaj, ulubione me Jezuniu, lulajże, lulaj,Józef: A Ty Go, Matulu, w płaczu Zamknijże znużone płaczem powieczki,Utulże zemdlone łkaniem Jezuniu, lulajże, lulaj,Józef: A Ty Go, Matulu, w płaczu Lulajże piękniuchny mój aniołeczku,Lulajże wdzięczniuchny świata Jezuniu, lulajże, lulaj,Józef: A Ty Go, Matulu, w płaczu ŻŁOBIE LEŻKasia: W żłobie leży, któż pobieży Kolędować Małemu Jezusowi Chrystusowi, Dziś nas narodzonemu narrator albo anioł: Pastuszkowie, przybywajcie, Jemu wdzięcznie przygrywajcie, Jako Panu naszemu Max: My zaś sami, z piosneczkami Za wami pośpieszymy, A tak Tego Maleńkiego Niech wszyscy zobaczymy, Jak ubogo narodzony, Płacze w stajni położony, Więc Go dziś ucieszymy. IV. PASTERZEDominik: Do szopy, hej pasterze,Do Szopy, bo tam cud!Syn Boży w żłobie leży,By zbawić ludzki O Boże niepojęty, któż pojmie miłość Twą? Na sianie wśród bydlęty masz tron i służbę swą. Krzyś Wójcik:Padnijmy na kolana, bo Dziecię to nasz Bóg, Uczcijmy niebios Pana, miłości złóżmy dług! Adam: Jezuniu mój najsłodszy, oddaję Tobie się, o skarbie mój najdroższy, racz wziąć na własność 3 KRÓLOWIEAdrianMędrcy świata, monarchowie,Gdzie spiesznie dążycie?Powiedzcie nam trzej królowie,Chcecie widzieć Dziecię?Ono w żłobie nie ma tronuI berła nie dzierży,A proroctwo Jego zgonuJuż się w świecie Mędrcy świata, złość okrutnaDziecię prześladujeWieść to straszna, wieść to smutnaHerod spisek monarchów nie odstraszaKu Betlejem spieszą,Gwiazda Zbawcę im ogłasza,Nadzieją się Maryją stają społem,Niosą Panu Jezusem biją czołem,Składają szczęśliwi królowie,Któż wam nie zazdrości?Cóż my damy, kto nam powie,Pałając z miłości?królowie:Karaś Dawid:Tak, jak każą nam kapłani,Damy dar troisty:Modły, pracę niosąc w dani,I żar serca kadzidło, mirrę, złotoNiesiem, Jezu szczerze,Damian GóreckiCo dajemy Ci z ochotą,Od nas przyjm w WSPÓŁCZEŚNIELiwia:Tak jak 2 tysiące lat temu nie było miejsca dla Ciebie:NIE BYŁO MIEJSCATomek:Nie było miejsca, choć szedłeś ogień miłości zapalić i przez swą mękę najdroższą świat od zagłady liszki mają swe jamy i ptaszki swoje gniazdeczka, dla Ciebie brakło gospody, Tyś musiał szukać /MaryjaA dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęków, katuszy? Bo nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy!Zakończenie/ życzenia:Liwia:A bodaj to każdy w domuSłodko pędził chwileTroskliwością otoczonyPrzyjmowany mileTomek:A bodaj to w każdej chwiliSamo było śliczneKomu dnie łaskawie płynąTemu zdrowie liczneMax:Bądźmy wszyscy dobrej myśliGwiazda powodzenia błyśnieBądźmy weseli jak przy niedzieliAdam:Niech nam będzie jak najlepiejBy łaskawie czas uciekałBądźmy spokojni i zawsze bodaj to każda rękaPrzyjacielem byłaDobre niechaj się pamiętaZapomni wszyscy.....miłości bodaj to choćby wiekiSame wesołościZłe się niechaj nie doczekaWięcej jest miłości.